Wychodząc z cienia..
niedziela, 25 kwietnia 2010
Przed chwilą trafiłam na bardzo intrygujące prace japońskiej artystki Maiko Takeda. Projektantka zastanawia się czy cienie mogą uzyskać jakość same w sobie i czy mogą zdobić ciało jako biżuteria. Światło, cień i ciało działają razem, współistniejąc tworzą instalację, ujawniając zdjęcie jak obraz w organicznej formie.
Zdjęcia pochodzą ze strony artystki.

Kategoria: Nowości


Ciekawe, ale do mnie nie trafia. Pomysł niby fajny, ale chyba zbyt przekombinowany, jako fotogaleria w internecie to i może ale zrobić pokaz to już chyba kłopot. Nie mówię o noszeniu, ale o samym pokazie czy wystawie. Ale ciekawe.
Właśnie pomysł jest intrygujący, postrzegania, rozważania cienia, jako biżuterii. Wiem, trudne to na pewno cień traktować w praktyce jako biżuterię.
Ale mimo wszystko WYŚMIENITE. Pozdrawiam.
Pomysł jak najbardziej. Bezsprzecznie. Samo spojrzenie na biżuterie, na jej koncepcje …rewelacja. o przymierzeniu być mowy chyba nie może, a ja nawet z wyobrażeniem sobie tej „biżuterii’ na sobie mam kłopot. A jak na kobietę przystało biżuterię lubię najbardziej na sobie.

Pozdrawiam. I czekam na kolejne publikacje. Świetny blog, i cudnie że coraz więcej ich jest.
Dzięki za inspiracje.
No Dziewczęta, to się nazywa być w cieniu własnej biżuterii.
Pozdrawiam.
Przerażające są te fotografie.