Alexander McQueen SS11..
niedziela, 17 października 2010
Nie mogłam się oprzeć motylom Alexandra McQueena. Są zaczarowane. U progu jesieni na poprawę humoru.
Fot. www.fashionising.com
Kategoria: Nowości
niedziela, 17 października 2010
Nie mogłam się oprzeć motylom Alexandra McQueena. Są zaczarowane. U progu jesieni na poprawę humoru.
Fot. www.fashionising.com
To jest właśnie encyklopedyczny przykład kiczu
proponuję, by przeciwstawić się temu zdecydowanie – mamy własny niepokonany
motyw przewodni – jeleń na rykowisku. Świetne na męską kreację, te kolory,
zachód słońca, strumyk…a te jelenie rogi..No wprost bajkowe motywy…
Witaj Tomku. Nie wiem czy kreacje McQueen schlebiają popularnym gustom. Nie raczej.
Dla mnie są jak plaster miodu na zmęczoną szpetotą głowę. Nie są szpetne ani liche.
Owszem, pełne przepychu, ale czy pozbawione gustu?
Nie zgadzam się:) Uwielbiam na nie patrzeć. Serdecznie Cię pozdrawiam.